Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deserek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deserek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 września 2012

Buszowanie po lodówce

- Lenka, przekąsimy coś??? - drze się Nikodem z kuchni.
- Mhm - odpowiada zajęta robieniem kupy Lenka.
- Na co masz ochotę?
- Yyyyyyyyyyyyy...
- Jest monte!!! - melduje Nikodem z kuchni.
- Jaka monta? Z tatuażem? - słyszę z kibla.
- Eee, bez. Ale są aż cztery! Chcesz?
- Ale bez tatuaża? To ja nie chcę takiej monty! Może w środku jest tatuaż?
- No co Ty, głupia! By się pobrudził! Ale jest jeszcze danio, chcesz???
- Z tatuażem????
- No co Ty, głupia! W danio nie mam tatuaży!
- Czekaj, bo nie widzę! Mamooooooooooooooooooooooooooo, zrobiłam kupę!!!
Biegnę podetrzeć tyłek, bo Lenka jeszcze nie do końca sobie z tym radzi.
- To chcesz to danio, czy nie? - niecierpliwi się Nikodem.
- Dobra, dawaj.
- Tylko musimy szybko zjeść, bo inaczej przyjdzie głód i nam zeżre!!!
Chyba oglądają za dużo telewizji...

post signature

niedziela, 22 lipca 2012

Polowanie na Lubisia

Wieczór, Lenka już śpi, Nikodem buszuje po lodówce. Coś tam do siebie mamrocze pod nosem, wreszcie się odzywa:
- Mamuś, a w lodówce leży Lenki Lubiś!
- No tak, leży. Ty już swojego zjadłeś! A Lenka jak jutro wstanie, to sobie zje swojego.
- Ale Ona chyba go nie chce.
- A skąd wiesz?
- Bo nie zjadła. To ja go zjem, bo do jutra może się popsuć. Przecież on już tam leży chyba z pół miesiąc!!!
Taaaaaaaaa, jasne "pół miesiąc"! Dobrze, że nie "pół rok", bo wtedy na pewno by się zepsuł:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj