Nikodem natomiast zrobił wyklejaną, świąteczną kartkę oraz kurczaczka (czy też kogucika) z rolki po papierze toaletowym.
Wszystko to łupieże przytargały dzisiaj do domu i zgodnie oznajmiły, że umieszczą w świątecznym koszyczku razem z cukrowym barankiem, dwoma czekoladowymi zającami-gigantami oraz ośmioma sztukami pisanek:) Kiełbasa i chlebek już się raczej nie zmieszczą!
o kurczaki....ale to piękne!
OdpowiedzUsuńStarali się:)
UsuńPrześliczne!!!!
OdpowiedzUsuń:)))
Usuńjestem pod wrażeniem :) śliczne ozdoby, a chleb no cóż haha
OdpowiedzUsuńW zasadzie ani chleba, ani kiełbasy prawie nie jedzą, więc mała strata:D
Usuńsama bym wlozyla takie cuda do koszyka:)
OdpowiedzUsuńNie mam takiego dużego koszyczka:P
UsuńSą najpiękniejsze bo robione rączkami Twoich dzieci ;)
OdpowiedzUsuńRacja:)
UsuńGenialne :) Zdolne dzieci:)
OdpowiedzUsuńŚliczne!
OdpowiedzUsuń